Każda duża zmiana skłania nas do zastanowienia się nad swoim życiem. Nad swoimi planami, wartościami, celami. Utrata pracy zdecydowanie należy do tego rodzaju rewolucji, które długo odbijają się echem. Chcę Ci pokazać jak tą sytuację – choć trudną – wykorzystać do rozpoczęcia nowego rozdziału w swoim życiu.

Utrata pracy – okazja do przewartościowania

W ciągu ostatnich kilku tygodni opowiadałam o 6 krokach jak wejść do zupełnie nowej branży oraz jak znaleźć możliwości zawodowe w czasie kryzysu, bo niewątpliwie pandemia sprawiła, że musieliśmy przewartościować swoje zawodowe cele.

Jedną z takich osób jest Dorota, której wiadomość stała się inspiracją do tego wpisu. Napisała, że kilka dni temu straciła pracę. Nie wie, co dalej, gdzie szukać, co tak naprawdę chciałaby robić zawodowo, bo ciągle szuka czegoś, co daje flow. Kiedy zapytałam, aby opowiedziała o swoim największym marzeniu, odpisała:

Pracować w domu, zostać programistką, znać komunikatywnie angielski, zrobić prawo jazdy i odkryć swój cel życiowy.

Całkiem nieźle! To wszystko są bardzo konkretne kroki, które zdecydowanie są w zasięgu jej możliwości. Trzeba sobie jednak przyznać, że do ich zrealizowania potrzeba będzie dużo samozaparcia i wiary we własne możliwości. Do ich utrzymania potrzebna jest jasność: dlaczego chcę to zrobić. Dlatego w dzisiejszym wpisie zajmiemy się odkrywaniem tej wewnętrznej motywacji.

Jak znaleźć to, co kocham?

W dobie Internetu, kiedy codziennie możemy śledzić nasze autorytety, podglądamy historie sukcesów prawdę mówiąc… trochę fiksujemy się na punkcie pracy. Wszyscy mówią ‘rób to, co kochasz‘, więc szukamy tej jednej, jedynej, niepowtarzalnej rzeczy, której oddamy się w pełni.

Chcemy znaleźć, coś co CODZIENNIE będzie przynosiło nam satysfakcje. Czemu oddamy się w 100%. Tego czegoś idealnego.

Zapominamy, że nie ma takiej pracy, w której każdy dzień byłby cudowny. Nie wszystkie zadania są świetne. Czasem trzeba robić też to, za czym nie przepadasz. Nawet wymarzonej pracy czasem można mieć dość. Bo widzisz, na życiowe spełnienie składa się ZNACZNIE więcej elementów.

Jaka praca jest dla mnie

Niezależnie czy chcesz zostać programistką, sprzedawać własną książkę czy założyć firmę – zawsze znajdzie się coś, czego nie lubisz w tej pracy. I TO JEST OK! Oprócz tego CO robisz, znaczenie ma także JAK to coś wpływa na pozostałe sfery życia.

Dlatego tak ważne jest, aby znać swoje priorytety.

Życie to coś znacznie więcej niż spełnienie zawodowe. Że nie można całej uwagi skupiać na jednym aspekcie, skoro do poczucia pełni potrzeba ich znacznie więcej. Dlatego przesyłam dzisiejsze ćwiczenie.

Jak znaleźć swój życiowy cel

To, co pisze Dorota jest bardzo ważne. W tych kilku słowach kryje się tajemnica, której odkrycie zajęło mi kilka lat. Dla niektórych z nas znacznie ważniejsze od robienia tego, co kocham jest to, aby praca była po prostu bezpieczna. Niekoniecznie chcemy akurat tam się realizować.

Naszym życiowym celem może być coś zupełnie innego:

  • udzielanie się dla lokalnej społeczności,
  • bycie aktywnym rodzicem,
  • edukowanie,
  • dzielenie się pasją,
  • spokojne, uważne życie,
  • zmienianie świata,
  • pomaganie innym.

Czasem na swoich życiowych celach wcale NIE CHCEMY ZARABIAĆ i nie ma sensu do tego dążyć na siłę. Jasne, że wszyscy chcemy być za swoją pracę wynagradzani, ale czasem tym wynagrodzeniem nie będą pieniądze.

Motywacja do działania

Utrata pracy generuje ogromny stres. Nic dziwnego, że czujesz się potem zagubiona czy zagubiony. Każda życiowa rewolucja może jednak stać się początkiem czegoś niezwykłego. Czegoś co będzie (wreszcie) zgodne z tym, czego tak naprawdę chcesz.

To od Ciebie zależy co z tym zrobisz.

Niech Moc będzie z Tobą,
Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *