Ten odcinek będzie najtrudniejszym jaki do tej pory nagrałam. Dotyczy doświadczenia czegoś bardzo bolesnego – traumy. Trauma to jednak naturalny element życia, który (choć trudny) jest krokiem do pełnego, szczęśliwego życia. Oto jak sobie z nią poradzić, aby napisać własną historię.

Czym jest trauma?

Trauma jest urazem psychicznym, zapisem trudnych doświadczeń. Reakcji na traumę może towarzyszyć zespół objawów, tzw. zaburzenie stresowe pourazowe. A jej następstwami mogą być: lęk, depresja, obniżone poczucie własnej wartości, zachowania agresywne, a nawet próby samobójcze.

Jeśli pojawiło się w życiu jakieś zdarzenie, które przekroczyło w danej chwili możliwości poradzenia sobie z nim – mogło zostać “zachowane” w psychice właśnie w ten sposób. U wielu osób taki zapis może być utajony latami, wpływając negatywnie na różne aspekty życia.

Jak sobie radzić z traumą?

Ludzka psychika w różny sposób może sobie radzić z urazem psychicznym, aby nie doświadczyć bólu emocjonalnego z nim związanego. Może to być uzależnienie, choroba, zaburzenia osobowości itd.

Niekiedy jednak pojawia się bezpośrednia reakcja na traumę, której towarzyszą bardzo trudne doświadczenia. Ból, smutek, żal, strata, żałoba, lęk, brak sensu życia itd. Musisz jednak wiedzieć, że te emocje (choć trudne) są elementem głębokiej transformacji, która prowadzi do satysfakcjonującego życia w zgodzie ze sobą.

Choć w tym momencie może to wydawać Ci się mało prawdopodobne – stoisz właśnie u progu wielkiej zmiany, która może Cię zaprowadzić do zupełnie nowego miejsca.

Jak uwolnić się od trudnych doświadczeń?

Inspiracją do tego odcinka jest wiadomość, którą dostałam od Ani. Ania pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej, gdzie obydwoje rodzice pili, a ojciec popełnił samobójstwo. Teraz sama jest mamą dwóch córek i czuje się… wyczerpana. Może jej się wydawać, że skoro jest dorosła to doświadczenia z dzieciństwa nie mają na nią wpływu – ale mają. Ogromny.

W podcaście opowiadam jak uwolnić się od trudnych doświadczeń, zrozumieć swoje emocje, zaopiekować się sobą i oddzielić te doświadczenia od tego kim tak naprawdę jesteś.

Jeśli wolisz czytać zamiast słuchać, transkrypt podcastu możesz pobrać w formacie .pdf lub przejdź na koniec wpisu.

Wychodzenie z traumy

Mam nadzieję, że dzisiejszy odcinek będzie dla Ciebie wskazówką, że najlepszym sposobem na napisanie własnej historii (mimo trudnych doświadczeń) jest zrozumienie, że one to nie Ty. Nie definiuje Cię to z jakiego domu pochodzisz, ale to, co robisz z tym doświadczeniem.

Z całym moim wsparciem!
Kasia


Transkrypt podcastu

Cześć z tej strony Kasia. Słuchasz właśnie o tym jak bardziej wierzyć w siebie i zrealizować każdy swój plan. Dzisiejszy odcinek będzie jednym z najtrudniejszych jakie do tej pory nagrałam. Dotyczy dorastania w dysfunkcyjnej rodzinie. Jeśli czujesz, że przekonania wyniesione z domu ciągle Cię blokują, a trudne doświadczenia nie pozwalają rozwinąć skrzydeł – mam nadzieję, że ten odcinek będzie dla Ciebie inspiracją.

trudne doświadczenia z dzieciństwa i ich wpływ

Rodzina dysfunkcyjna może mieć wiele znaczeń, ale nie jestem specjalistką, aby przytaczać tu konkretne definicje czy pojęcia. To też nie jest tak, że jedna opcja jest gorsza od drugiej – że jeden ból jest większy czy bardziej uzasadniony niż inny. Bo właśnie na tym bólu, na tych bolesnych emocjach i doświadczeniach wolałabym się skupić.

Na to że było się dzieckiem w takiej rodzinie nie mamy wpływu. Nie chodzi o to, aby szukać winnych czy zrzucać odpowiedzialność. Każdy daje z tego co ma. Dysfunkcyjni rodzice także mieli swój bagaż emocjonalny, który przekazują swoim dzieciom, ale dzieci jako dorośli mają wybór co z tym bagażem zrobią. A skoro słuchasz tego odcinka myślę, że w głębi duszy dobrze wiesz, że możesz napisać własną historię od nowa. Przeżyć swoje życie zupełnie inaczej.

doświadczenie traumy

Myślę, że tak samo jest z Anią, od której kilka dni temu dostałam wiadomość. To ona zainspirowała mnie do nagrania tego podcastu, aby więcej osób miało szansę usłyszeć, że w tych trudnych doświadczeniach nie są sami. Wiadomość od Ani brzmiała tak:

Jestem mężatką mamą dwóch córek. Mam wykształcenie pedagogiczne kilka szkół podyplomowych. Pochodzę z rodziny dysfunkcyjnej, gdzie był alkohol, przemoc. Mój tata zmarł w wyniku samobójstwa. Oboje pili kilka lat. Jestem oddana pracy, ale czuję, że utknęłam w mechanizmie “matki poświęcającej się”. Nie ma mojego życia… Jest praca spleciona z pracą. Nie ma rozłączenia. Jestem wyczerpana. Nie czuję się by gdzieś indziej pracować, ale też nie tam. Czuję ciężar życia z tą pracą i poczucie winy jakbym miała odejść. Proszę o pomoc. Co robić. Jak robić.

To jedna z tego rodzaju wiadomości, na które nie wiesz co odpisać. Siedzisz wpatrując się w komputer i zastanawiając się czy jakiekolwiek słowa są w stanie oddać tak ogromne współczucie.

dorastanie w dysfunkcyjnej rodzinie

Każdy z nas dźwiga jakiś swój ciężar, ale trudno mi nawet sobie wyobrazić, przez co się w takiej sytuacji przechodzi, czego doświadcza. Jeszcze jakiś czas temu do tego tematu podchodziłam zupełnie inaczej. Dowodem na to jest wywiad, który przeprowadzałam z Justyną jakiś czas temu. Ona wtedy też znajdowała się bardzo podobnym punkcie – kompletnego zagubienia, bezradności i niepewności – opowiadając o mamie alkoholiczce, z którą ciągle tkwi w toksycznym układzie. Wtedy zupełnie nie wiedziałam jak pomóc.

Dzieciństwo w rodzinie dysfunkcyjnej (jakkolwiek ją zdefiniujemy) jest ogromnym obciążeniem. Dziecko, którego rodzice nie potrafili otoczyć miłością już na całe życie ma wpojone przekonanie, że “nie zasługuje”. To, które doświadczało przemocy wchodzi w dorosłość z silnym poczuciem winy, podciętymi skrzydłami, kompletnie pokaleczone. Jeśli ojciec popełnił samobójstwo jego dziecko przeżywa niewyobrażalną traumę. Jeśli matka pije, jej dziecko jest narażane na ogromne cierpienie, które (jeśli nie zostanie przepracowane) będzie się ciągnęło latami.

To najtrudniejsze tematy jakie przychodzi nam przepracować.

Ale oni to nie Ty. Nie możesz brać odpowiedzialności za decyzje, na które nie miałaś czy nie miałeś wpływu. To oni tak wybrali. Do Ciebie należy co z tym robisz.

Myślę, że właśnie to POCZUCIE ODPOWIEDZIALNOŚCI jest tym mechanizmem który zapędza nas w kozi róg. Przez nie myślimy, że musimy pomóc, naprawić, zbawić, uleczyć, zadośćuczynić. Zostaliśmy nauczeni, że to na nas spoczywa rola ratowania, a z tak ogromnej odpowiedzialności nie da się tak po prostu zrezygnować.

Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców

Jakiś czas temu czytałam artykuł, w którym wypowiadały się kobiety – córki narcystycznych matek – a jedna z wypowiedzi wyjątkowo utkwiła mi w pamięci:

“przez to, że nie umiałam naprawić swojej matki, chcę bez końca dawać siebie innym. Czuję niekończącą się chęć naprawiania innych”.

To nic innego jak tkwienie w schemacie, w który zostaliśmy wpakowani jako dziecko. Aby z niego wyjść potrzeba jest dużej ilości pracy, samoświadomości, uważności i inteligencji emocjonalnej.

Mechanizmy obronne

Nie jestem psychologiem, więc nie potrafię pomóc tak jakbym chciała. Chcę Ci tylko zwrócić uwagę na jedno. Jest naprawdę wiele scenariuszy, które nasz umysł może uaktywnić w obliczu tak ogromnej traumy.

Osoba z tak trudnymi doświadczeniami także może pójść w dysfunkcję czy alkoholizm, zaburzenia osobowości (przejąć narcyzm), pójść w choroby (np. neurodegeneracyjne) lub depresję. Każdy z nich jest pewnego rodzaju mechanizmem obronnym, który nie dopuszcza tych bolesnych doświadczeń do świadomości. Fakt jednak, że Ania pisze otwarcie o swoim bólu, szuka pomocy, mówi głośno o tym, co przechodzi, szuka wsparcia – świadczy o tym, że WIE, że można to przejść czy przeżyć to inaczej. W głębi duszy wie, że stać ją na więcej. Że po Drugiej Stronie tego doświadczenia czeka nowe, pełne miłości i pokoju życie.

I, że nawet z najciemniejszych momentów naszego życia możemy uczynić światło.

Dawać nadzieję. Pomagać innym. Być pochodnią. Ale, aby to zrobić trzeba zadbać o siebie. Przepracować to, czego doświadczyłaś. Usłyszeć. Zrozumieć. Zaakceptować. Uwolnić. To z tego płynie uzdrowienie.

Mocno wierzę, że każdy z nas jest na tym świecie w konkretnym celu, a nie słyszałam jak dotąd bardziej wzruszającej historii niż Ani. Jej darem jest to, co przeżyła, bo dzięki temu możesz nieść więcej światła, nadziei, miłości i pokoju. Jej praca przyniesie korzyść nie tylko w jej życiu, ale także w życiu jej córek, męża i wszystkich osób, które staną na jej drodze.

Są tacy ludzie, którym możesz dawać siebie bez końca.

Możesz spędzić całe swoje życie poświęcając się dla kogoś, komu nie jesteś w stanie pomóc. Możesz też przekierować swoją energię, aby pomagać tym, którzy dzięki Twojemu wsparciu rozwiną skrzydła.

Jedyne na co mamy wpływ to na siebie. Na to jaką MY historię napiszemy.

Ten temat dotyczy najbardziej delikatnych sfer życia jakie można sobie wyobrazić. Kiedyś sama się wstydziłam o tym mówić. Wstydziłam się o tym słuchać! Dla wielu osób to nadal jest bardzo niewygodna sprawa. Wiem z dalszej korespondencji, że Ania jest w trakcie terapii, co moim zdaniem jest bardzo dojrzałą decyzją z jej strony. Tak jak nowotwór ciężko jest leczyć bez onkologa tak przeżyte traumy trudno leczyć bez psychoterapeuty.

Uzdrawianie traumy

Jeśli Ty także wiesz, czujesz lub podejrzewasz, że mogłaś/mogłeś dorastać w dysfunkcyjnej rodzinie i – że to doświadczenie bez przerwy ogranicza skorzystanie z pełni Twojego wewnętrznego potencjału – to pamiętaj, że ten rozdział może zostać zamknięty.

Moim celem było pokazać Ci, że najlepszym sposobem na napisanie własnej historii mimo trudnych doświadczeń jest zrozumienie, że one to nie Ty. Oddzielenie tego kim jesteś od tego z czym przychodzisz.

Nie definiuje Cię to z jakiego domu pochodzisz, ale to, co robisz z tym doświadczeniem. Jesteś osobną jednostką, a nie przedłużeniem swoich rodziców. Doświadczenia – nawet te najbardziej bolesne – już były. Masz wybór co dalej z nimi zrobisz.

Droga do odkrywania siebie

Choć droga do odkrywania tego kim tak naprawdę jesteś wymaga czasu, to zdecydowania droga warta przejścia. Po drugiej stronie czeka życie pełne miłości, wolności, szczęścia. Życia w zgodzie ze sobą. Mam nadzieję, że dzisiejszy odcinek będzie dla Ciebie inspiracją, aby zacząć podróż do tego miejsca.

Właśnie dlatego mam dla Ciebie pytanie:

– czy jest jakieś zdanie, słowo, wyrażenie, które wyjątkowo z Tobą zarezonowało? Które uruchomiło jakąś reakcję w ciele? Zapisz sobie je koniecznie.

Będę zachwycona jeśli dasz znać w komentarzu co to takiego. Nie odchodź bez pobrania darmowego audiotreningu “Jak zamienić życzenia w plan” z 3 strategiami, które dodają odwagi i jasności, aby realizować cele, na których najbardziej Ci zależy. Pamiętaj, że niezależnie od tego, jak brzmi Twój cel jesteś (i zawsze będziesz) w stanie tego dokonać. Jedyne czego Ci potrzeba – to odwagi!

Z Anią wymieniłyśmy jeszcze kilka wiadomości, a najbardziej wzruszające w nich było to, że dwie – zupełnie nieznajome kobiety – przesłały sobie nawzajem mnóstwo bezinteresownego ciepła i dobroci. Kiedy zdecydujesz się podjąć swoją drogę może na początku Ci się wydawać, że idziesz sama/sam – ale szybko się przekonasz jak wielu wartościowych i wspaniałych ludzi na niej spotkasz. Czego z całego serca Ci życzę!

Bardzo dziękuję za wysłuchanie tego odcinka i do usłyszenia w kolejnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *