Kilka dni temu znalazłam swój pamiętnik  (a w zasadzie pamiętniki). Pisałam je w kratkę – wtedy kiedy najbardziej było mi to potrzebne. Choć kilka razy w tekście zaznaczałam, że pisanie go jest “śmieszne” czy nawet “żałosne” nie mogłabym wyobrazić sobie lepszego prezentu na rozpoczęcie Nowego Roku. Już tłumaczę dlaczego.

Postanowienia noworoczne 2020

Jak pewnie zauważyłaś, rok 2019 był ostatnim z kategorii “naście”. Wkraczamy w kolejną dekadę. Każdy taki przełom ma w sobie niezwykłą aurę, której większość z nas ulega. Wyciszając się podczas Świąt, obserwując sylwestrowe niebo czujemy w sobie wielką motywację, aby zacząć wszystko od nowa i wreszcie osiągnąć to, na czym tak bardzo nam zależy.

Problem w tym, że z większością noworocznych postanowień jest związana bolesna prawda, przed którą każdy z nas się broni.

Osiąganie celów zacznij od tego

Wyznaczając sobie cele zawsze podświadomie towarzyszy nam lęk, że: “znów niczego nie udało mi się dokonać“. Boimy się rozczarowania, świadomości nie bycia dość dobrym, porażki. Tylko, że widzisz – to rozczarowanie czasem jest dobre. Pomaga nam się zatrzymać i przemyśleć dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej. Jednym z wniosków, które się wtedy nasuwa jest ten, który zanotowałam poniżej.

Większość z nas jest tak zajęta podnoszeniem sobie poprzeczki, że nie mamy okazji rozejrzeć się czy stoi we właściwym miejscu.

Nie jest dla nikogo niespodzianką, że niektóre noworoczne postanowienia powtarzają się co rok. “Schudnąć”, “lepiej się odżywiać”, “mieć więcej czasu dla dzieci” itd. Możemy je sobie tak stawiać – i owszem, nawet w nieskończoność – ale ból rozczarowania coś nam uświadamia.

To, że prawdopodobnie sami sabotujemy swoje plany.

Jeśli miałabyś spisać wszystkie swoje pragnienia i cele prawdopodobnie dojdziesz do wniosku, że większości nie da się pogodzić (przynajmniej na raz).

Jak “schudnąć” i “więcej wychodzić z przyjaciółmi”.

Albo “zapisać się na angielski” i “więcej oszczędzać”.

To wszystko jest dobre i ma prawo pojawić się w Twoim życiu, ale kluczem jest spojrzeć na wszystko z szerszej perspektywy i zdać sobie sprawę z najgłębszej motywacji.

Wyobraź sobie siebie na lotnisku w 2025 roku

Wszyscy mamy tendencję do przeceniania tego, co jesteśmy w stanie zrobić w rok, a jednocześnie niedoceniania jak wiele możemy dokonać w dekadę. W ten jeden biedny Sylwestrowy wieczór pakujemy do głowy wszystko czego chcielibyśmy dokonać w życiu mając pretensje, że 12 miesięcy nam nie starcza. Na szczęście na zrealizowanie swoich marzeń mamy całe życie i zamiast wściekać się, że nie wychodzi pora rozbić wszystko na konkretny plan działania.

[Ćwiczenie, o którym piszę znalazłam w książce Pat’a Flynn’a “Will It Fly” (którą notabene każdemu polecam)].

Pewnie to znasz: będąc na lotnisku (dworcu, spacerze czy w pociągu) spotykasz starego znajomego. Po chwili zaskoczenia siadacie na chwilę, żeby serdecznie pogadać. Jednym z pytań, które wtedy pada jest: “co tam słychać? Jak życie?”. Wyobraź sobie, że Twoja odpowiedź brzmi:

“Moje życie jest cudowne. Nie mogłabym wyobrazić sobie lepszego.”

Perspektywa 5 lat nie jest aż tak odległa, jednocześnie na tyle długa, że można w niej wiele zmieścić. Trudno nam sobie wyobrazić co będzie się działo w kolejnych miesiącach, ale każdy z nich ma w sobie ogromny potencjał. W tworzeniu tej wizji jest zawarte coś naprawdę niezwykłego. Coś, co mobilizuje Twój umysł do uwypuklenia tego, co naprawdę najważniejsze.

Co musiałoby się stać, abyś mogła tak odpowiedzieć?

Z czego musiałabyś zrezygnować

Co zmienić?

Czego dokonać?

Zwróć uwagę na słowa. Chodzi o “cudowne” – nie ok, w porządku czy fajne. Moje życie jest “cudowne“. Gdyby wszystko było możliwe, co zawarłoby się w Twojej odpowiedzi?

To co z tym pamiętnikiem?

No jasne, zaczęłam o pamiętnikach – pora wyjaśnić o co chodzi. Kiedy wertowałam kolejne kartki nie mogłam wprost uwierzyć, jak wiele się zmieniło. Żyjąc sobie z dnia na dzień trudno odnieść się do tego co było 5, 7 czy 10 lat temu. Trzymając w ręce pamiętnik miałam łzy w oczach. Wszystkie wspomnienia były we mnie bardzo żywe – jednocześnie byłam (jestem) z siebie bardzo dumna, że tak pokierowałam swoim życiem.

Nie da się ukryć – w ciągu ostatnich lat każdy z nas bardzo się zmienił. Stanowczo za rzadko doceniamy ten fakt. To właśnie ta świadomość daje nam siłę, aby realizować postanowienia noworoczne i wszystko inne co przyjdzie Ci do głowy.

Ściskam,

Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *