Znaczącym elementem szczęścia jest praca, która daje satysfakcję. Robienie tego co się kocha. To dopiero jest moc! Dlatego właśnie postanowiłam zaprosić do wywiadu blogerów znanych jako Naturalnie Naturalni, którzy pracują robiąc to co lubią – podczas warsztatów, wyjazdów i kursów dzielą się wiedzą na temat tego, jak sukcesywnie pozbywać się “chemii” z naszego otoczenia.

Martyna i Szymon to przesympatyczna para. Cały czas się uśmiechają. Serio! Przekazują pomysły na to, jak żyć zgodnie z naturą. Z warsztatami i prelekcjami jeżdżą po Polsce i po świecie. Spotykają mnóstwo nowych osób, zbierają masę doświadczeń. I obserwując ich, już gołym okiem widać, że sprawia im to wielką radochę.

Kasia: Szczęście dla Was to…

Martyna i Szymon: Wolność! 🙂 niezależność w tym co robimy na co dzień, możliwość podejmowania wszystkich decyzji samodzielnie i decydowania o sobie 🙂 No i przede wszystkim umiejętność i odwaga w realizowaniu swoich marzeń.

K: Jak rozpoczęła się Wasza przygoda – skąd pomysł na Naturalnie Naturalnych? I skąd odwaga, żeby realizować ten plan?

M&S: Nasza przygoda z Naturalnie Naturalni rozpoczęła się chyba właśnie od listy 1000 marzeń, gdzie na pierwszym miejscu znalazła się wyprawa do Indii, którą skrupulatnie zorganizowaliśmy. Potem w kolejnych punktach marzeń była praca dająca satysfakcję i radość, a na to idealnym sposobem jest robienie czegoś, co się uwielbia, w czym jest się dobrym. My mieliśmy na swoim koncie sporo doświadczeń z eksperymentowaniem w domowym zaciszu w poszukiwaniu, jak najbardziej zdrowych rozwiązań na życie, więc zaczęliśmy od prowadzenia bloga Naturalnie Naturalni, żeby docierać do ludzi, którzy również chcą żyć świadomie. Po kilku miesiącach postanowiliśmy zacząć przygodę z warsztatami, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem do dnia dzisiejszego.

K: Gdy patrzycie z perspektywy na rozwój Waszej marki – jakie punkty zwrotne okazały się kluczowe? Co miało największy wpływ na to, gdzie jesteście teraz?

M&S: Największy przełom i wpływ na rozwój naszej marki miało chyba drastyczne porzucenie pracy i poświęcenie się w 100% temu co lubimy i kochamy. Nie było wtedy miejsca w głowie na „niepotrzebne i toksyczne” rzeczy i myśli. Czasami, żeby coś osiągnąć trzeba postawić wszystko na jedną kartę, oczywiście mając dobry plan działania w rękawie 🙂 i tak właśnie zrobiliśmy.

K: Czy po drodze było coś, co uważaliście za niemożliwe do przeskoczenia, a jednak się udało?

M&S: Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych 😀 😀 😀 Są tylko rzeczy źle zaplanowane 😀
Serio, może to dziwne, ale my w ogóle nie myślimy o tym, że coś może się nie udać 🙂 Jeżeli jest „coś”, to siadamy i zastanawiamy się, jak to „coś” zrobić i którędy najlepiej. Bardzo ważne jest również, żeby nauczyć się współpracować z życzliwymi ludźmi. Jeżeli robimy w życiu coś co kochamy i co sprawia nam przyjemność, nagle wszystko samo zaczyna się układać 🙂

K: Gdybyśmy cofnęli się w czasie – co zrobilibyście inaczej?

M&S: Chyba nic… 🙂 Uważam, ze wszystko w naszym życiu ma swój czas i miejsce. Zrobiliśmy i robimy wszystko co w naszej mocy i na ile pozwala nam 24h doba 😉 Skupiamy się w życiu na tym, co możemy jeszcze zrobić, żeby dotrzeć do większej ilości osób. Nasza zasada to nie oglądanie się do tyłu, może dlatego tak szybko idziemy do przodu 🙂

K: Chciałabym, żeby każdy kto czyta ten tekst mógł teraz, lub w bliskiej przyszłości, zacząć robić to co daje satysfakcję. Jak brzmiałaby Wasza rada na pytanie: “Jak zacząć robić to, co się kocha”?

M&S: Wszystko, co trzeba zrobić, żeby stworzyć życie swoich marzeń, to odważyć się marzyć i odważyć się spełniać te marzenia. Zacznijcie więc od listy 1000 marzeń, a potem już pozostaje tylko je odhaczać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *