Najczęstszą przyczyną rezygnacji z podjęcia ważnej decyzji jest strach przed porażką. Przed tym, że się nie uda. Że inni mnie wyśmieją. Że zrobię z siebie pośmiewisko. Ale czy rzeczywiście jest się czego bać?

Masz dwie opcje

Według mnie są dwie możliwości podchodzenia do porażki. Pierwsza (bardziej powszechna), której przypisuje się znaczenie związane z własną osobą (“nie udało mi się”=”jestem do niczego”). Druga, która traktuje porażkę jako integralną część życia zupełnie – bez jakiegokolwiek znaczenia na to kim jestem.

Sama zobacz, kto imponuje Ci bardziej?

Osoba, która po kilku niepewnych próbach rezygnuje, mówiąc jak to było ciężko. Czy ta, która próbuje, popełnia błędy, wysnuwa wnioski i próbuje dalej, nie przykładając szczególnej wagi do tego, że się myli?

Skąd czerpać odwagę?

Jak to jest ponosić porażki wie chyba każdy z nas. Mi kojarzy się z takim gorzkim ukłuciem, tym gorszym im więcej osób o niej wie. Wtedy zaczynają się rady, pouczania i przestrogi. Te z kolei wynikają z oceniania i snucia wniosków “zrobiłaś źle”.

Dla wielu to jest sedno problemu. Zestawienie się z tym co myślą i jak oceniają mnie inni, tak jakby w ich oczach było widać moją wartość. A jest tak?

Przestaniesz się bać porażki, kiedy dostrzeżesz, że to TY masz rację (nawet jeśli robisz dokładnie odwrotnie do tego co mówią inni). Kiedy zrozumiesz, że poczucia własnej wartości nie musisz szukać u innych, bo znajdziesz ją wyłącznie w sobie.

Kiedy zamiast skupiać się nad wypełnianiem kolejnych oczekiwań, zaczniesz spełniać własne cele i marzenia. Wtedy właśnie przestaniesz się bać porażki, bo straci na znaczeniu to, co powiedzieli lub powiedzą inni.

Od czego zacząć?

Po pierwsze jasno określ, gdzie chcesz być za rok, dwa, pięć. Kim chcesz być, gdzie i jak pracować/mieszkać, co robić. Podejmując decyzję, zastanów się czy zbliży cię do tego punktu czy raczej od niego odwodzi.

Po drugie, codziennie rób dla siebie coś dobrego. Dzień zaczynaj od gimnastyki, jedz zdrowo, odpoczywaj, czytaj książki, spaceruj, ucz się języka obcego (albo programowania). Nie zapominaj o sobie i swoich potrzebach.

Po trzecie – nie oceniaj. Stopniowo pozbywaj się tego nieprzyjemnego elementu ludzkiej natury. Przekonasz się wkrótce, że coraz łatwiej opanować ci strach przed porażką.

Co przeraża cię najbardziej?

Co wstrzymuje cię przed podejmowaniem ważnych decyzji? Czy to opinia innych czy coś zupełnie innego? Czego boisz się najbardziej i dlaczego? Ja opowiedziałam w filmie 😉 Będę zachwycona, jeśli także dodasz swoją historię!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *