Często wynosimy z domu przekonanie, że aby osiągnąć zawodowy sukces trzeba zdecydować się na jedno. Znaleźć konkretny kierunek, w którym będziesz się specjalizować. Co jeśli nie potrafisz się zdecydować, a przez to nie wiesz, co chcesz robić w życiu? Oto jak znaleźć odpowiedź.

Co robić w życiu?

Jak być może wiesz, jestem multipasjonatką. Przez długi czas nie wiedziałam nie wiedziałam jak znaleźć swoją drogę, bo nijak nie pasowałam w ramy, które narzuca nam system. Było (i jest) wiele rzeczy, w których chciałam się rozwijać!

W toku tych poszukiwań bez przerwy przejmowałam się tym, co mówią inni:

  • “kiedy znajdziesz sobie wreszcie normalną pracę?”
  • “zbyt wiele rzeczy zaczynasz, masz słomiany zapał”
  • “skaczesz z kwiatka na kwiatek, lepiej zdecyduj się na jedno”
  • “na tym nie można zarabiać, poszukaj czegoś na etacie”

Pewnie dobrze wiesz jak się człowiek czuje słysząc takie słowa. Zdezorientowany, zagubiony i zaczyna wątpić w swój plan. Czy, aby napewno wiem, co robię?

Jak znaleźć pomysł na siebie

Trudno się dziwić. Praca na etacie to najbezpieczniejsza z opcji. Często jedyna “właściwa” według naszych bliskich. Problem zaczyna się kiedy wcale nie masz ochoty pracować na kogoś. Bardziej cenisz sobie wolność i niezależność. I marzysz, aby pracować na własnych warunkach.

Właśnie pojawia się zgrzyt.

Zgrzyt między tym, czego tak naprawdę chcesz, a tym czego chcą dla Ciebie inni. To właśnie przez to tak często odsuwamy swoje cele na dalszy plan. Ufamy, że TO INNI wiedzą lepiej – bo są starsi, bardziej doświadczeni, bo widzą więcej. Rezygnujemy ze swoich marzeń, żeby… spełnić oczekiwania innych. A wtedy? Tracimy kontakt ze sobą. Nic dziwnego, że po czasie sama/sam już nie wiesz, co chcesz robić w życiu. Ta wiedza została zasypana przez stertę społecznych, rodzinnych i cudzych wymagań.

Co robić kiedy nie wiesz co chcesz robić w życiu?

Powrót do tego, czego tak naprawdę chcesz jest pewnego rodzaju procesem, którego nie da się przejść w jeden dzień. Wymaga świadomej pracy, zidentyfikowania blokujących przekonań i zbudowania (z powrotem) wiary we własne możliwości. Dlatego na ten temat stworzyłam cały 6-tygodniowy program Skrzydlatej Szkoły.

Ale w tym momencie chcę Ci powiedzieć jedno.

Aby osiągnąć zawodowy sukces wcale nie musisz decydować się na jedno. Możesz łączyć kilka pomysłów na siebie, prowadzić własną firmę, przebranżawiać się kilka razy i być freelancerem. Etat niekoniecznie jest jedynym właściwym wyborem. I kiedy zaczniesz obiektywnie rozglądać się wokoło myślę, że szybko zdasz sobie z tego sprawę 💫 Jestem przekonana, że gdzieś tam głęboko każdy z nas dobrze wie czego chce. Czasem potrzeba jednak trochę czasu, aby wrócić do tego, co jest Twoim (TWOIM!) pomysłem na życie.

Pokolenie multipasjonatów

Myślę, że nie będzie to dla Ciebie niespodzianką kiedy powiem, że czasy się zmieniają. Rzeczywistość, w której żyli nasi rodzice i dziadkowie (i na podstawie, której nas pouczają) była zupełnie inna niż teraz. Wtedy rzeczywiście najważniejsza była specjalizacja. Teraz coraz częściej słyszymy o konieczności posiadania szerokich kompetencji.

Właśnie to było dla mnie prawdziwym przełomem.

Rozwijając się w roli Scrum Mastera dużo czytałam na temat budowania efektywnych i zgranych zespołów. A tym samym jakie osoby powinno się do nich zatrudniać. Właśnie tam napotkałam określenie “T-shaped people”. To obecnie bardzo pożądany rodzaj pracownika, który posiada szeroką wiedzę w różnych dziedzinach oraz jeden obszar domenowy (dogłębną wiedzę/doświadczenie na dany temat). Oto idealny przykład.

Przykład osoby “T-shaped” na podstawie: https://semtr.com/blog/en/what-is-t-shaped-model/

Szerokie kompetencje zamiast specjalizacji

Skoro bardzo cenione są osoby o szerokich kompetencjach, dlaczego wciąż mamy taki problem, aby je zdobywać? Co powstrzymuje nas przed rozwojem w nowych kierunkach? Wśród wielu historii, które słyszałam przewijał się ten sam wątek: “czy powinnam rezygnować z bezpiecznej posady i iść w nowym kierunku?“, “czy rozsądnie jest zakładać własną firmę ryzykując, że stracę kontakt z aktualną branżą i zmarnuję rok?”.

Właśnie to często sprawia, że rezygnujemy ze swoich planów.

Boimy się, że nie wyjdzie. Że nie warto ryzykować. Martwimy się, że w ten sposób tracimy jakąś szansę. Prawda jest jednak inna. Każda tego typu zmiana otwiera (a nie zamyka) nowe możliwości zawodowe. Jest szansą na zdobycie wartościowego i cennego doświadczenia. Nowych kompetencji. Zgromadzenia nowej wiedzy.

Dlatego tak ważne, aby realizować swoje cele! Iść własną drogą (nawet jeśli to oznacza pójście pod prąd). Stale poszerzać granice tego, co uznajesz za możliwe.

Kiedy zrozumiesz, że warto ufać swoim wyborom, zobaczysz, że tylko one – a nie rady innych – prowadzą Cię do miejsca, w którym tak naprawdę chcesz być.

Niech Moc będzie z Tobą!

Ściskam,
Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *