Masz cele w życiu, na których bardzo Ci zależy, ale ciągle zwlekasz czekając na lepszy moment? Oto jak przestać się martwić, że nie wyjdzie i zrealizować to, o czym marzysz.

Cele w życiu

Zawsze fascynowało mnie obserwowanie ludzi, którzy płyną z prądem. Dają się ponieść życiu nie przejmując się zbytnio tym, że może się nie udać. Ufają. Idą za tym, co podpowiada im serce.

Przez długi czas zazdrościłam takiego podejścia.

Jestem osobą, która z gruntu rzeczy wszystko bardzo dokładnie analizuje. Myślę o wszystkich możliwych scenariuszach wierząc, że mając wszystko dobrze przemyślane, mogę się przygotować na najgorsze. Będę bezpieczna.

Jak pewnie dobrze wiesz, to nieprawda.

zamartwianie na zapas

Zamartwianie na zapas wymaga skupienia dużej ilości uwagi przez to sprawia, że głową zamiast “tu i teraz” jesteś “tam i wtedy”. Przez to tracisz olbrzymie ilości energii. I, prawdę mówiąc, życie.

Próbując się uzbroić na nadchodzące niebezpieczeństwa nie mamy czasu korzystać z tego, co jest, dostrzegać pojawiające się możliwości. A po czasie stwierdzamy, że większość z tego, czego tak bardzo się baliśmy, nigdy się nie zdarza.

Tylko pomyśl.

Najpierw koncentrujesz swoją energię na analizowanie wszystkich możliwych scenariuszy. Potem zamykasz się w ramach, które Twoim zdaniem są możliwe. A na koniec dochodzisz do wniosku, że w sumie to nie ma sensu próbować, bo to wszystko i tak może się nie udać. Jak zmienić ten tok myślenia?

jak sami sabotujemy swoje plany

Jednym z takich najbardziej inspirujących przykładów jest dla mnie Magda. Jakiś czas temu spotkałyśmy się w jednym z podcastów podczas sesji Live Mentoringu. Opowiadała, że jej największym marzeniem od zawsze było pójście na ASP. Ale nie zrealizowała tego planu, bo… bała się, że się nie dostanie.

Kto z nas nie robi sobie takich rzeczy?

Sami zabijamy swoje marzenia dając się ponieść WYOBRAŻENIOM. Temu co, może, ale wcale nie musi się wydarzyć. A już na pewno nie będzie końcem świata. Rezygnujemy w przedbiegach, żeby za wszelką cenę uniknąć porażki.

Co by było, gdyby zmienić ten sposób myślenia o 180 stopni?

Jak wyznaczyć i zrealizować swoje cele

Pamiętam, że kiedyś natrafiłam na bardzo proste zdanie, które zmieniło moje podejście do życia. “Zamiast myśleć o tym, co może się nie udać – pomyśl o tym, jak chciałabyś, aby było”. Zamiast kreować w głowie czarne scenariusze, myśl o tym, jak chcesz, aby potoczył się Twój plan.

To i to jest wyobrażeniem. Wytworem naszej wyobraźni. Tkwiąc w pierwszym przegapiasz życie, korzystając z drugiego dajesz się ponieść, wykorzystujesz pojawiające się możliwości. Dlaczego nie skorzystać z tej drugiej strategii?

Kiedy odpuszczasz chęć kontrolowania wszystkiego czujesz się znacznie bardziej wolna/ wolny. To zdejmuje olbrzymi ciężar z serca.

Dzięki temu możesz cieszyć się tym co jest i… tym, co może się wydarzyć.

Ściskam,
Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *